Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

sobota, 18 grudnia 2010

Największy skarb na Pomorzu z epoki brązu

Na przełomie XIX i XX wieku, wobec szybko rosnących cen drewna ludność Pomorza coraz częściej sięgała po tani środek opałowy z okolicznych torfowisk. W 1901 roku, w trakcie wydobywania torfu  niedaleko wsi Wierzchowo, w pobliżu Jeziora Białego koło Szczecinka, miejscowi chłopi natrafili na spektakularny skarb z epoki brązu, sprzed około trzech tysięcy lat. Według periodyzacji epoki brązu, jaką przyjął najznamienitszy szwedzki prehistoryk Oscar Montelius (1843-1921) dla kultur żyjących w obszarze południowo-zachodniego basenu Bałtyku (Skania, Jutlandia, Zelandia, Meklemburgia i Pomorze) skarb z Wierzchowa powstał w IV okresie tej epoki, to jest w latach 1100-900 przed naszą erą. Jego część przepadła po odkryciu, a do dzisiaj zachowało się 21 przedmiotów.

Informacje o skarbie w polskiej literaturze archeologicznej zaczęły pojawiać się  dopiero przed kilkoma laty, ale nigdzie dotąd, jak mi się wydaje, nie był on w Polsce w szczegółach pokazany. Należy on do zbiorów Musem für Vor- und Frühgeschichte w Berlinie, z którym niektóre polskie placówki archeologiczne współpracuja już od lat 60-tych. W latach 1998-2000 stanowił część wystawy zatytułowanej "Europa w czasach Ulissesa", pokazanej kolejno w Kopenhadze, Bonn, Paryżu i w Atenach. W skład ekspozycji, w której pod patronatem Rady Europy wzięły udział 83 muzea i placówki naukowe z 23 krajów (w tym dwa z Polski), weszły najbardziej reprezentatywne dla dziedzictwa kulturowego Europy wyroby z epoki brązu.

Epoka ta, zaczynająca się 3000 lat p.n.e. na Krecie i kończąca się 500 lat p.n.e. w Skandynawii,  akcentuje prawdziwy początek cywilizacyjny Europy, kiedy rozpowszechniła się na kontynencie metalurgia brązu, złota, srebra, produkcja wyrobow ze szkła i bursztynu - technologie wymuszające komunikację między odległymi społecznościami, rozwój transportu i handlu, a w końcu narodziny pisma linearnego.  Czas jest zaprezentować ten skarb miłośnikom historii Pomorza. Oto zdjęcie zaczerpnięte z wydanego w Paryżu w 1999 roku  katalogu wystawy:


Przedstawia ono kolejno następujące eksponaty: A - trzy lane zapinki płaskie, łączace poły płaszcza, składające się z dwóch płytek połączonych łukowatym kabłąkiem oraz z ruchomej szpili (dł. 17.5, 17.7 i 19.5 cm); B - dwie płytki ozdobne maskujace uzdę konia (śr. 10.3 i 10.4 cm); C - rękojeść  miecza typu Mörigen (dł. 11.1 cm); D - zapinka z kabłąkiem, zakończona czterema tarczkami spiralnymi (dł. 31.1 cm); E - grot oszczepu (dł. 16.6 cm); F - dwa lite naszyjniki z uszkami, zdobione poprzecznymi rowkami (śr. 19.1 i 15.9 cm); G - dwie płytki rombowe, stanowiące części zapinek; H - trzy płaskie naszyjniki kołnierzowate, składające się z czterech i pięciu płyt sierpowatych (śr. 13.7, 24.0 i 24.8 cm); I - róg wołowy (dł. 23 cm); J - naszyjnik płaski sierpowaty; K - zapinka z kabłąkiem rombowatym oraz osadzona na nim szpila, z dwiema tarczkami spiralnymi; L - uszkodzone dwie zapinki z kabłąkami rombowatymi i tarczkami spiralnymi; M - uszkodzona spiralna bransoleta taśmowa. 

Znakomity jest stan zachowania eksponatów (mimo uszkodzeń technicznych), w tym zwłaszcza rogu krowiego, co zawdzięczamy środowisku wodnemu, bagnistemu, a później torfowemu, w ktorym złożony został skarb. Warto jeszcze na innej fotografii przybliżyć szczegóły wykonania i zdobienia jednego z naszyjnikow, które wzbudzają podziw dla kunsztu rzemieślniczego i artystycznego wykonawcy sprzed trzech tysięcy lat.


Omawiany skarb, którego rangę oceniono bardzo wysoko w skali cywilizacji europejskiej  epoki brązu, nie mogł być moim zdaniem złożony do przypadkowego, na przykład 'po drodze' mijanego jeziora. Ukształtowanie tego terenu oraz wartość skarbu wyraźnie wskazują, że mogło to być miejsce ogniskujące życie znaczącego plemienia. Powstanie skarbu, jak już wspomniałem, datowane jest na  IV okres epoki brązu, w przedziale 1100-900 lat p.n.e., to jest w czasach formowania się  na Pomorzu zespołu kulturowego, objętego ogólną nazwą kultury łużyckiej.

Aby w pełni ocenić znaczenie tego unikalnego znaleziska dla  badań nad prehistorią Pomorza należy uwzględnić jego usytuowanie geograficzne w szerszej perspektywie historycznej. Wyznacza ją horyzont archeologiczny dwóch mileniów, zawarty pomiędzy dotarciem na Pomorze kultury unietyckiej około 1700 lat p.n.e., przez wschodzącą około 800 roku p.n.e. kulturą halsztacką epoki żelaza., aż do początków naszej ery. W ciągu tamtych dwóch tysięcy lat  kształtowały się różne trasy szlaków bursztynowych, mających determinujące znaczenie nie tylko dla północnego kierunku ekspansji kultury unietyckiej, ale i dla późniejszych wpływów kulturowych na Pomorzu ze strony  Cesarstwa Rzymskiego, a także kultur nordyjskich. Skarb z Wierzchowa, wywodzący się w swoich głównych rysach z tradycji unietyckiej, wskazuje na silne wpływy  kultur nordyckich i zachodnio-alpejskich, a więc  uosabia  rodzącą się europejską wielokulturowość.

Kultura unietycka była kontynuatorką starszych kultur epoki brązu, które narodziły się wśród plemion wschodnich i północnych części Morza Sródziemnego. To ona wprowadziła środkową Europę w epokę brązu, podczas gdy zachodnia, północna i wschodnia część kontynentu pozostawała wtedy jeszcze w epoce kamiennej. Pokazuje to schematycznie (a więc niezbyt precyzyjnie, jeżeli chodzi o zasięg poszczególnych kultur) poniższa mapa (źródło: Wikipedia).


Kultura unietycka narodziła się w Kotlinie Czeskiej, u podnóża Rudaw, w których to górach lokalne, a być może przybyłe z rejonu śródziemnomorskiego plemiona (które już znały technologię wytopu brązu)  odkryły złoża minerałów, zawierajacych rudy miedzi i cyny. Wyroby z brązu (najpierw w formie ozdób i przedmiotów kultowych, a następnie broni i narzędzi)  szybko wykreowały olbrzymi i chłonny "rynek", niczym technologia cyfrowa w XXI wieku. Z doliny górnej Łaby kultura unietycka rozprzestrzeniła się w dwie strony, odpowiadające kierunkom rozprzestrzeniania się w tym okresie wymiany handlowej w środkowej Europie: w kierunku Turyngii i środkowej Łaby oraz wzdłuż doliny rzeki Morawy od jej ujścia do Dunaju po północne krańce Pradoliny Wrocławskiej.

Plemiona które szybciej dotarły do tych wyrobów, a następnie opanowały technikę wytopu brązu, szybciej się rozwijały. Postępować zaczęło, niewidoczne jeszcze w epoce kamiennej, zróżnicowanie społeczne i tworzenie się rodów przywódczych w obrębie wspólnot plemiennych. Ozdoby i bogato zdobiona broń wzmacniały prestiż wodzów, a zatem i sprawność społecznej organizacji wspólnoty. Odkryty  u progu epoki brązu  u zachodnich wybrzeży Jutlandii i na Pomorzu bursztyn stał się najcenniejszym  obiektem wymiany z plemionami dysponujacymi brązem. Niech ilustracją  kierunków  jej rozwoju na naszych ziemiach będzie poniższa mapa, (oprac. K. Markova w "Long distance trade in the bronze age and in the early iron age", Wrocław 2007), na której czarne punkty oznaczają znaleziska wyrobów z bursztynu pochodzących sprzed około 1500 lat p.n.e.


Kolorem czerwonym oznaczyłem odkryte dotąd stanowiska archeologiczne kultury unietyckiej w Polsce. Kolorem pomarańczowym nakreśliłem szlaki bursztynowe w epoce brązu pomiędzy wybrzeżami  Bałtyku i Morza Egejskiego (okolice dzisiejszych Salonik). Były to, moim zdaniem, najstarsze trasy którymi przenikały kultury śródziemnomorskie w kierunku Bałtyku. Pierwszą z nich był powstały 1800-1700 lat p.n.e. szlak prowadzący z Kotliny Czeskiej  - kolebki kultury unietyckiej, poprzez Kotlinę Kłodzką do brzegów Odry pod Wrocławiem, a dalej wzdłuż tej rzeki do Bałtyku w okolice wyspy Wolin.  W miarę  wzrastającego w następnych wiekach popytu na bursztyn, włączane były w jego wydobywanie kolejne, położone bardziej na wschód, plemiona pomorskie i bałtyjskie.  W rezultacie zaczęły powstawać nowe odnogi szlaku bursztynowego, przesuwające się na Pomorzu (kolejno wzdłuż rzek : Parsęta, Wieprza, Słupia i Łupawa, a dalej wzdłuż Gwdy i Brdy na południe) i w Wielkopolsce coraz bardziej na wschód.

Bursztyn bałtycki ma wysoką zawartość tzw. kwasu bursztynowego (3-7 procent), co wyróżnia go od bursztynu pochodzącego z innych miejsc na świecie. Znalezione ozdoby z bursztynu bałtyckiego w grobie Tutenchamona z roku 1323 p.n.e., a także w królewskim grobowcu w Qatna (Syria) z 1350 roku p.n.e.  mogą pochodzic z Pomorza, który jako surowiec, albo wyrób gotowy został "reeksportowany" na Bliski Wschód przez plemiona kultury mykeńskiej. Chociaż ślady handlu bursztynem z terenami  Sambii i Kurlandii, jak  potwierdziła to Marija Gimbutas, sięgają czasów kultury unietyckiej, to jednak transeuropejski szlak  bursztynowy wiodący to tych ziem ukształtował się dopiero ponad tysiąc lat później, w czasach Imperium Rzymskiego. 

W historii Europy było więc wiele szlaków bursztynowych, a ich przebieg zmieniał się w poszczególnych epokach.  Pierwszym w ogóle, powstałym około 2000 lat p.n.e., mógł być ten wiodący z zachodnich wybrzeży Jutlandii, wzdłuż Łaby, przez Kotlinę Czeską, doliną między Dunajem a rzeką Tiszą do greckiej prowincji Attyka, a także jego odnoga idąca przez Turyngię nad Adriatyk w okolice dzisiejszej Wenecji. Poniższy naszyjnik sprzed 1600-1500 lat p.n.e., znaleziony w grobie mykeńskim, był zapewne wykonany z bursztynu jutlandzkiego lub już pomorskiego (w zbiorach duńskiego Nationalmuseet).


Kolejną po jutlandzkiej i pomorskiej paneuropejską trasę bursztynową ustanowili Grecy (już wtedy zapewne jako pierwszy w Europie wyodrębniony naród) między Jutlandią a założoną przez nich około 600 roku p.n.e. Marsylią. Dalsze szlaki powstawały już w czasach Imperium Rzymskiego.

W swoim dziele z 98 roku n.e. "Germania" historyk rzymski Korneliusz Tacyt wymienił nazwę plemienia Aestorium (Aestii), które było jedynym mu znanym, zajmującym się zbieraniem bursztynu (glaesum) nad Morzem Bałtyckim (Mare Suebicum). Pisał on, że ludzie tego plemienia  nie znają wartości bursztynu; przynoszą oni surowy materiał kupcom i zaskoczeni są wielkością zapłaty. Rzymski encyklopedysta Pliniusz Starszy w swojej "Historii naturalnej" wspomina o wyprawie Rzymian po zakup bursztynu od plemienia Eneti (Weneci), szlakiem wiodącym przez Carnuntum (miasto graniczne cesarstwa w okolicach dzisiejszego Wiednia).  Grecki uczony Klaudiusz Ptolemeusz w swoim dziele "Geografia" wydanym w Aleksandrii około roku 150 n.e. wymienia dwa plemiona Galindianów i Sudowianów, które nie mając bezpośredniego dostępu do wybrzeży Bałtyku kontrolują zasoby bursztynu. Dzisiaj obydwa te plemiona uznaje się za protoplastów plemion bałtyckich, które zasiedliły południowo-wschodnie wybrzeża Bałtyku. Jeżeli jednak Ptolemeusz nie mylił się co do tego, że nie były to plemiona przymorskie, to wskazywałoby to że w jego czasach zlokalizowane były one na terenie dzisiejszych Mazur i Podlasia, wśród których narodziła się kultura bogaczewska.

Do końca epoki brązu najbardziej dynamicznie rozwijały się na Pomorzu  plemiona leżące na szlakach bursztynowych, które sąsiadowały z  Wielkopolską, dostawcą  dóbr i idei kultury unietyckiej i odbiorcą bursztynu (już wtedy tamtejsi "Wielkopolanie" opanowali sztukę handlu, z czego znani są i dzisiejsi). Były to wspólnoty zamieszkujące ziemię pyrzycką i ziemię  szczecinecką, a także pierwotni dostawcy bursztynu, czyli plemiona nadmorskie od dzisiejszego Wolina aż po Łebę, a w końcowym okresie epoki brązu także plemiona  ze wschodniego wybrzeża Zatoki Gdańskiej.  To na tych terenach skupiają się największe "zasoby" artefaktów i stanowisk archeologicznych z  epoki brązu, a także tam wyodrębniały się grupy kulturowe: płońska, nadodrzańska, oksywska (te dwie ostatnie już w epoce żelaza).

Warto tutaj wspomnieć o największym kiedykolwiek znalezionym skarbie z epoki brazu w całej Europie środkowej, jakim jest zbiór złotych zabytkow odnalezionych w 1913 roku w położonym 15 km na zachód od koryta Odry Finow koło Eberswalde. Ich wiek jest zbliżony lub nieco młodszy (o około jeden - dwa wieki) od zabytków z Wierzchowa. Oto jego "próbka" (źródło: Museum Eberswalde).


Wymiana dóbr i idei odbywała się w tamtych czasach systemem "sztafetowym", gdzie transfer następował na granicy wspólnot plemiennych. Im bliżej centrów produkcji wyrobów brązowych były plemiona zaangażowane w wymianę, tym  bardziej z niej korzystały. Zatrzymywały bowiem sobie najbardziej zaawansowane technologicznie i kulturowo wyroby oraz "know-how", a oddawały dalej produkty "mniej chodliwe".

Z późniejszych, wyżej cytowanych źródeł pisanych wynika, że bałtyckie plemiona wydobywające bursztyn nie doceniały jego wartości wymiennej, użytkowej i kultowej (mała ilość znalezisk wyrobów bursztynowych w pochówkach na Pomorzu), stąd zapewne na wymianie za wyroby brązowe nie korzystały tak bardzo, jak plemiona położone na południe od Pomorza, czyli  na terenach Wielkopolski i Dolnego Sląska, a także dzisiejszej Brandenburgii - jak to wskazuje skarb z Eberswalde,  nie mówiąc już o ludach zajmujących obecne tereny Czech i Moraw.

2 komentarze:

  1. Na kopiach map Cesarstwa Rzymskiego w muzeum w Rzymie widziałem tereny pomiędzy Odrą a Wisła opisane nazwą Cassubiae.

    OdpowiedzUsuń
  2. O ile wiem, to najstarszy znany dowód istnienia nazwy Kaszubów pochodzi z dokumentu wystawionego w dniu 19 marca 1238 przez papieża Grzegorza IX, w którym wymienia on księcia pomorskiego Bogusława I jako "dux Cassubie", w związku z nadaniem ziemi w 1186 roku zakonowi Joannitów pod Stargardem nad Iną. Można zastanawiać się, dlaczego nazwa ta pojawiła się najpierw w dokumencie watykańskim, a nie miejscowym, pomorskim. Moim zdaniem dlatego, aby odróżnić z perspektywy Rzymu ten fakt i miejsce od innego leżącego także na Pomorzu Stargardu (obecnie Burg Stargard, Meklemburgia), w którym w podobnym czasie (1198) został również osadzony ten sam zakon. Dla „naszego” Stargardu posłużono się nazwę Cassubia, która przypuszcza się że w języku lokalnym oznaczała dzisiejsze Pomorze Srodkowe. Nazwa ta szybko przyjęła się w tytułach książąt pomorskich i rzeczywiscie oznaczała ich władztwo nad terenami od Białogardu, przez Kołobrzeg, Koszalin, Słupsk aż po Darłowo i Sławno. W XVIII wieku powszechnie określano Kołobrzeg jako główne miasto Kaszubii. W tamtym okresie po raz pierwszy w czasach nowożytnych poczęto szeroko interpretować „Germanię” Tacyta. Zostało powszechnie uznane, że Rugowie było plemieniem osiadłym w części Pomorza zwaną Kaszubią. Należy pamiętać, że wówczas Cassubia była przyjętym przez Niemców od czasów książąt pomorskich określeniem geograficznym, a nie etnicznym. Kronikarze niemieccy sami przyznawali, że nazwy tych ziem mają słowiańskie pochodzenie, jednak nie oznacza to że powstały one już za czasów Tacyta. Moim zdaniem nazwa Cassubia na kopii mapy z czasów rzymskich naniesiona mogła zostać w oparciu o interpretacje opisów Tacyta i Ptolemeusza dokonane dopiero w XVIII i XIX wieku.

    OdpowiedzUsuń