Szukaj na tym blogu

środa, 13 marca 2019

Trzy żywioły Trygława - woda

Pierwszym z trzech, determinujących losy "Trygława" omówionych żywiołów była ziemia, czyli holoceńskie, a więc już pomorskie otoczenie głazu, jego "druga ojczyzna". Drugim, a historycznie pierwotnym opisanym żywiołem, wśród którego zrodziła się, według naszej hipotezy, skała macierzysta "Trygława" to ogień, czyli paleozoiczna, a biorąc pod uwagę jej protolitycznych przodków, nawet prekambryjska historia głazu. Dzisiaj czas zakończyć ten historyczno-geologiczny tryptyk próbą rekonstrukcji drogi "Trygława", przeniesienia go przez lodowy żywioł wody ze Skandynawii na Pomorze, która - jak każda "ostatnia droga", kończy się na cmentarzu, w przypadku "Trygława" - na cmentarzu tychowskim.

Analizując literaturę, w której badacze starają się odtworzyć przebieg i zasięg stadiałów i interstadiałów zlodowacenia Wisły (Vistulianu), to jest od 117 tysięcy lat temu do połowy holocenu, widoczne są podejścia z różnych stron, różnymi narzędziami i metodami badawczymi, a zatem i różne są wyniki tych badań. Nie ma w tym nic złego, jest to normalny proces ścierania się poglądów i w efekcie postępu naukowego. Chociaż ogólnie przyjęty jest pogląd, że Góry Skandynawskie w większym lub mniejszym stopniu, ale zawsze w okresie zlodowacenia Wisły częściowo pokryte były lokalnymi lodowcami, albo całkowicie czaszą lądolodu, to istotne jest dla nas zbadanie obszarów w otoczeniu gór Åreskutan/Helags - dla ustalenia, kiedy nastąpiła erozja ich zboczy przez lodowiec, który stając się częścią lądolodu skandynawskiego, zainicjował transport bloku skalnego "Trygława".

Zwracają tutaj uwagę osiągnięcia badawcze O. Fredin, która w interesującym nas regionie badała i nanosiła na mapy dostrzeżone in situ i na zdjęciach lotniczych i satelitarnych, różne formy rzeźby glacjalnej, a zwłaszcza relikty moren bocznych (lateralnych), poprzedzających ostatni stadiał zlodowacenia Wisły. Datowanie tych form polodowcowych metodą izotopów kosmogenicznych (technika stosunkowo nowa, trudna do opanowania) nie było niestety jednoznaczne i konkluzywne, ale wystarczające dla stwierdzenia, że formy te powstały w początkowych stadiałach Vistulianu. Innym wnioskiem z tych badań było stwierdzenie, że powstały one przez strumienie lodowca kierujące się albo na zachód do fiordów norweskich, albo na wschód - do szwedzkich dolin. Dzięki tym badaniom (Fredin 2004) wiemy, że interesujący nas region bywał w ostatnich stu tysiącach lat wolny od lodu.

Kolejnym, istotnym etapem rozpoznania kierunków poruszania się lądolodu na konkretnych obszarach, byłoby zbadanie pozostawionych przez niego "zapisów" tych kierunków, jakie na dużej części terenów Skandynawii pozostały nadal czytelne. W oparciu o analizę wielu rodzajów takich śladów, takich jak kierunków bruzd wyżłobionych w twardym, macierzystym podłożu przez materiał skalny niesiony w stopie lodowca (ang. glacial striations), kierunków ułożenia dłuższych osi toczonych w morenie dennej kamieni, pozostawionych w glinach zwałowych. Powyższa mapa przedstawia efekt takich badań (Kleman et al. 1997), z wytyczoną przez mnie prowizoryczną trasą przebiegu strumienia lodowego, albo raczej zmiennych w czasie i kierunkach strumieni, które przeniosły "Trygława" przez Skandynawię.

Załączmy tutaj jeszcze jedno zdjęcie zbocza góry Åreskutan, którą podejrzewamy, że może zawierać skałę macierzystą, od której oderwany został tychowski głaz (Gottlander 2015). Wyraźne są zadry, wygłady i równoległe rysy lodowcowe.


Podążając za naniesionym na powyższej mapie zapisem kierunków ruchu  strumieni lodowych  na poszczególnych  obszarach pokrytych lądolodem widzimy, że droga "Trygława" prowadziła z hipotetycznych zboczy Åreskutan (1420 m n.p.m.) lub Helags (1797 m n.p.m.) w kierunku SE, aby w prowincji Dalarna zmienić kurs na południowy, zasadniczo utrzymany aż do Smalandii, gdzie odchylił się nieco w kierunku SSE, i taki pozostał aż do Tychowa. Zauważmy, że mapa odzwierciedla ślady pozostawione przez lądolód w ostatnich fazach jego aktywności, co dotyczy zwłaszcza śladów w morenie dennej, a w mniejszym stopniu tych na podłożu skalistym.

Taki kierunek strumienia lądolodu, jaki zaznaczyłem na powyższej mapie czerwoną linią,  nie jest zwykle wykreślany w publikowanych mapach, na których pokazywany jest wielki strumień lodowy, idący na tym odcinku - w osi południowego Bałtyku ze wschodu na zachód, do dzisiejszej Zatoki Meklemburskiej i południowej Jutlandii, z odchyleniami wachlarza lobowego z północnego wschodu - na Pomorze i do Meklemburgii. Oto przykład publikacji takiej mapy, którą autorka (Roman 2017) podpisuje jako "Główne paleo-strumienie lodowe ostatniego lądolodu skandynawskiego, za Punkari 1997" (Main palaeo-ice streams of the last Scandinavian Ice Sheet, after Punkari 1997). Na nakreślonych granicach maksymalnego zasięgu lądolodu, w jego różnych miejscach, podane zostały różne daty osiągnięcia przez krawędź lądolodu danego odcinka: od 22-19 ka dla szelfu norweskiego, do 17 ka dla Wyżyny Wałdajskiej w Rosji. Wiadomo więc, że mapa przedstawia teoretyczny model zasięgu lądolodu, zmienny w okresie 5 tysięcy lat, który ta mapa obejmuje. W ciągu tego okresu lądolód w jednych rejonach był w natarciu, w innych zaś w odwrocie - jako skutek zmiany w dynamice i kierunkach strumieni lodowych, które podane są na tej mapie - schematycznie i w uproszczeniu, jako stałe.

W pracach naukowych zawierających takie mapy autorzy często nie precyzują, ani zastrzegają, że przebieg strumieni lodowych dotyczy konkretnego okresu i stadium lądolodu, co może być błędnie odbierane przez czytelników, że układ kierunków strumieni lodowych był niezmienny podczas całego zlodowacenia, czyli - dla południowego Bałtyku, przez okres około 10 tysięcy lat. Jest to nieprawda, która z powodu powierzchownych nieraz analiz, przemycana bywa niestety do prac naukowych. Gdyby lądolód nasuwał się na ziemie Polski tylko z "ulubionego" północnego wschodu, nie byłoby w Polsce eratyków spod Oslo, a nawet ze szwedzkiej Dalarny. Niektórzy nasi badacze (Górska 2003) słusznie zauważają że transgresja lądolodu następowała również z północnego zachodu, ale brak jest rzetelnych, wielostronnych badań co do przebiegu lobów na terenach Polski.
  



Wesprzyjmy się jeszcze owocami badań (Boulton et al. 2003) przebiegu strumieni lodowych ostatniego lądolodu skandynawskiego, z których część była efemeryczna, trwająca krótko, ale większość miała trwały kierunek przebiegu w dłuższym okresie czasu. Poniższa ilustracja jest próbą rekonstrukcji układu strumieni lodowych w okresie od maksymalnego zasięgu 20 tysięcy lat temu, poprzez stadium recesji lądolodu, aż do początku holocenu (obrys krawędzi lądolodu grubszą linią na północy Skandynawii i strumienie lodowe C, D, E z tego okresu). Jest to więc okres, w którym nastąpił transport "Trygława" na dzisiejsze jego miejsce, stąd poniższa mapa ma duże znaczenie dla badania kierunku, z którego nastąpiła ta "dostawa".

Na mapę tą naniosłem hipotetyczną trasę strumienia, a raczej strumieni lodowych, które przetransportowały "Trygława" ze środkowego segmentu Gór Skandynawskich na Pomorze. Jak widać, przebieg ten jest ogólnie zgodny z kierunkami strumieni lodowych na tym odcinku - za wyjątkiem niecki bałtyckiej, gdzie autorzy mapy nanieśli grubą linią główny strumień lodowy lądolodu, idący ogólnie z północnego wschodu na południowy zachód.

Spróbujmy ustalić, kiedy mógł nastąpić początek drogi "Trygława" z rejonu gór  Åreskutan/Helags na Pomorze. Ten fragment Gór Skandynawskich został pokryty lodowcem wraz z zakończeniem się tam interglacjału eemskiego 117 tysięcy lat temu i trwał w większym lub mniejszym zalodzeniu przez cały okres zlodowacenia Wisły, aż do końca plejstocenu (Johnsen 2010). Główna faza zlodowacenia Wisły zaczęła się około 70 tysięcy lat temu, wraz z początkiem okresu zwanego w Polsce pierwszym pleniglacjałem (70-55 ka). Wówczas powstały w łańcuchu Gór Skandynawskich trzy lodowce lokalne, które stopniowo rozszerzały swój zasięg, aby połączyć się w jeden lądolód.

W okresach ciepłych masywy te otoczone były lokalnymi lodowcami górskimi i czaszami lodowymi, ale ich szczyty i górne partie zboczy były wolne od lodu (tak zwane nunataki). Nawet w ostatnim interstadiale Ålesund (38-28 ka dla południowej Skandynawii) cała północna Skandynawia, łącznie z dzisiejszą Zatoka Botnicka, była pokryta polami lodowymi.

W stadiale Świecia (67-55 ka) lądolód pokrywał całą Skandynawię i  sięgał do południowo-zachodniej krawędzi niecki bałtyckiej, a w głównym stadiale Wisły (ang. LGM - 20 ka dla Polski) sięgał aż po południowe krańce Wielkopolski.

Zanim przejdziemy do rekonstrukcji wydarzeń z tamtych czasów rozwiejmy jeszcze jeden mit, obok wspomnianego wyżej, jakoby trwałego w zlodowaceniu Wisły kierunku lobu bałtyckiego i jego odgałęzień, jakim jest ilustrowanie działu lodowego lądolodu skandynawskiego - jakoby trwałego w okresie tego zlodowacenia, a przebiegającego na wschód od interesującego nas masywów Åreskutan i Helags. W takiej sytuacji, nachylona ku zachodowi górna płaszczyzna lądolodu zajmującego wschodni stok Gór Skandynawskich, musiałaby przez cały okres zlodowacenia, dostarczać lód tylko w kierunku zachodnim, do basenu Morza Norweskiego.

Oto z boku ilustracja, która temu przeczy, przedstawiająca układ działu lodu, działu wód i kierunki strumieni lodowych w południowo-zachodniej Skandynawii w okresie 26-25 ka (Olsen et al. 2013). Zaznaczyłem na niej położenie gór Åreskutan (A) i Helags (H), które - jak widać, leżą na wschód od działu lodowego, w związku z tym strumienie odchodzą z tych gór w kierunku południowo-wschodnim.

Mając na uwadze historię lodową Skandynawii, proponuję następującą hipotetyczną sekwencję wydarzeń, związanych z transportem "Trygława". Około 34 tysięcy lat temu leżący w północnej części Gór Skandynawskich (prowincja Norbotten) lokalny lodowiec przekształcił się w lądolód (tak zwany lodowiec inicjalny). Chociaż najszybciej rozrastał się w kierunku południowo-wschodnim, wykorzystując naturalne nachylenie podłoża w stronę niecki botnickiej, to jego tworząca się kopuła tworzyła języki lodowe we wszystkich kierunkach, w tym w kierunku południowo-zachodnim. Układ lodowców inicjalnych na Półwyspie Skandynawskim sprzed około 35 tysięcy lat przedstawia ilustracja z pierwszej części artykułu (Larsen et al. 2016).

Około 30 tysięcy lat temu, z kierunku północno-wschodniego czoło lądolodu dotarło do gór Åreskutan i Helags, zaznaczonego niebieską strzałką na mapie nieco wyżej (Boulton et al. 2003). Jak już wspomniano, doliny wokół tych góry wypełnione były już lokalnym lodowcem, z którym zderzył się potężniejący lądolód z północy. Można sądzić, że nie była to "kolizja czołowa", ale raczej wpełzanie wyższego lądolodu na powierzchnię miejscowej, niżej położonej czaszy lodowej.

Z uwagi na znaczną różnicę między gęstością lodu między twardą stopą lądolodu, a firnową powierzchnią miejscowego lodowca, pod ciężarem lądolodu wystąpiły procesy wgniatania lokalnego lodowca w osi dolin górskich, już wcześniej wypełnionych lodem. Ta zwielokrotniona energia znajdowała ujście przez erozję podłoża, podcinanie od spodu ścian otaczających zboczy górskich i zwalanie sie ze zboczy na grzbiet lądolodu dużych bloków skalnych (ang. rock slope failure; Fredin 2004). W taki zapewne sposób nasz "Trygław" rozstał się ze swoją skałą macierzystą i rozpoczął podroż "w nieznane". Zgodnie z morfologią terenu (nachylenie w kierunku SE) lądolód zsuwał się dalej na południowy wschód, wykorzystując powstałe we wcześniejszych stadiałach szerokie doliny rzeczne, docierając do prowincji Dalarna.


Powyższą mapę (Glückert 1974), z moją edycją kolorów, wykorzystuję dla przedstawienia hipotetycznego przebieg strumieni lodowych, niosących "Trygława" na południe (kolor niebieski). Autor naniósł na mapę główne kierunki strumieni lodowych na lądzie, odtworzonych w oparciu o udokumentowane ślady bruzd polodowcowych (ang. glacial striations), z kierunkami ruchu lodowca, a w przypadku krzyżujących się bruzd w określonych rejonach, bruzdy starsze zaznaczono pod młodszymi. Naniesiony jest również przebieg działu lodów w fazie maksymalnego zasięgu lądolodu (LGM). Jak widać w owym czasie, około 20 tysięcy lat temu (czyli kilka tysięcy lat po tym, jak skała "Trygława" została uniesiona z masywu Åreskutan lub Helags), góry te pokryte były lodem, spływającym w kierunku W/NW, czyli przeciwnym niż kilka tysięcy lat wcześniej.

W prowincji Dalarna strumień lodowy z "Trygławem" napotkał prawdopodobnie na zachodnie odgałęzienie lobu bałtyckiego - głównego nurtu lodowego, w którym masy lodu spływały z niecki botnickiej do bałtyckiej. Poboczny, o dużo mniejszej dynamice, posuwający się z prowincji Jämtland / Härjedalen strumień lodowy zderzył się z odgałęzieniem lobu bałtyckiego, omijającego wzniesienia alandzkie (na tym etapie ekspansji lądolodu, dla którego kilka tysięcy lat później nie będzie już ono przeszkodą). Po natrafieniu na przeszkodę, nazwijmy go jamtlandzki strumień lodowy skierował się na południe, który to kierunek utrzymał zasadniczo aż do Pomorza, gdzie nazywamy go lobem Parsęty. Z uwagi na jego mniejszy potencjał energetyczny, strumień ten był dużo słabszy i wolniejszy, niż lob bałtycki. Miejsca krzyżujących się kierunków strumieni lodowych, związanych z hipotetyczną trasą "Trygława", zaznaczyłem czerwonymi kółkami.

Lob jamtlandzki z "Trygławem" w swoim grzbiecie, mógł dotrzeć na południe Szwecji (prowincja Blekinge) - w pobliże niecki bałtyckiej, być może około 20 tysięcy lat temu ... aby spotkać tutaj przeszkodę nie do ominięcia - olbrzymie, stosunkowo szybko przesuwające się w poprzek, czyli z północnego wschodu na południowy zachód, morze lodowe. Różnica dynamiki pomiędzy tymi krzyżującymi się strumieniami lodu była tak ogromna, że lob jamtlandzki nie tylko nie miał szans na utrzymanie swojego kierunku południowego, ale nawet - z uwagi prostopadle działanie sił, na połączenie się z lobem bałtyckim, na wchłonięcie tego pierwszego przez drugi. W tej sytuacji przypuszczalnie lob jamtlandzki pozostał u progu niecki bałtyckiej w pozycji stagnacyjnej, kumulując u swego czoła coraz większe ilości napływającego z północy i spiętrzanego lodu. Czerwone kółka na powyższej mapie, wskazują wyraźnie na wielkie zagęszczenie zmiennych kierunków ruchu lodu wzdłuż południowego wybrzeża Skandynawii.

W okresie około 19 tysięcy lat temu, w wyniku ocieplenia nastąpiła zasadnicza dezintegracja, znajdującego się w zagłębieniu południowo-bałtyckim, korpusu lądolodu, a na terenach Polski północnej recesję lądolodu, prawdopodobnie aż po krawędź niecki bałtyckiej. W następstwie zaniknięcia lobu bałtyckiego uruchomił się, dotychczas blokowany i nadal kumulujący zasoby lodu, lob jamtlandzki. Mieszając się z pozostałym w niecce bornholmskiej martwym lodem, spłynął on niecką bornholmską w kierunku Pomorza, a zasilany z północy - w miarę kolejnego ochłodzenia klimatu w fazie pomorskiej, wypełnił stopniowo i łagodnie nieckę odrzańską, aby zatrzymać się dłużej (200-300 lat?) na linii, jaką dzisiaj wyznacza odłożony w tym okresie pas moren czołowych tej fazy zlodowacenia.

Powyższa mapa fizyczna (ze zlewnią Morza Bałtyckiego) obrazuje nam w przybliżeniu ukształtowanie podłoża na hipotetycznej trasie przemieszczania się "Trygława". Zastanówmy się, dlaczego lądolód nie zgubił "Tryglawa" po drodze, przemieszczając się ponad tak zróżnicowanymi morfologicznie terenami.

Są lodowce tak zwane zimne (typowe w strefie polarnej) i ciepłe. Te pierwsze trwale przymarznięte są do podłoża, podczas gdy u drugich temperatura lodu przy podłożu jest bliska temperaturze topnienia. Te pierwsze rozprzestrzeniają się wewnętrznie - poprzez ześlizgiwanie się górnych płaszczyzn ku krańcom lodowca, w wyniku deformacji struktury kryształowej lodu. Drugi, ciepły rodzaj lodowca, z uwagi na obniżone przez obecność wody siły tarcia, porusza się poprzez poślizg jego nie w pełni zamarzniętej stopy po podłożu. Lodowiec kontynentalny, czyli lądolód, może w pewnych swoich częściach, i w różnym czasie, być zimnym, a w innych ciepłym. Lodowiec ciepły ma zwykle większą dynamikę ruchu, niż zimny.

Moim zdaniem (to kolejna hipoteza), w pierwszej części trasy, "Trygława" - osadzonego w górnych warstwach masywu lodowego, niósł zimny lądolód, natomiast w fazie od niecki bałtyckiej – już ciepły. W zimnym lodowcu górne warstwy lodowe tworzyły "taśmociąg", który - bez opadania ku wnętrzu masywu przesuwał się na południe, podczas gdy, położone głęboko warstwy bliskie podłoża pozostawały względnie nieruchome. Jak olbrzymia masa lodu dzieliła spąg - strefę przyziemną lądolodu od jego "stropu", wskazuje poniższy rysunek, ilustrujący profil lądolodu skandynawskiego, według przecięcia wzdłuż linii WNW-ESE, zakreślonej na powyższej mapie (na podstawie: Lambeck et al. 2000).

Autorzy przywołali pogląd innych badaczy (Denton, Hughes, ed. 1981), że górny profil lądolodu w okresie jego maksymalnego zasięgu (około 20 ka), wyglądał ja zaznaczone  tutaj pole w kolorze ciemnoniebieskim, podczas gdy sami uważają, na podstawie obliczeń zmian w poziomie mórz wywołanych topniejącym lądolodem, że jego profil w maksymalnym zasięgu wyglądał, jak na ilustracji pole jasnoniebieskie (z moją niewielką edycją). Różnica między obiema interpretacjami jest dość znaczna, jeżeli chodzi o maksymalną grubość pokrywy lodowej: 2400 do 3400 metrów. Jak widzimy, nauka stoi jeszcze przed bardzo wieloma zagadkami rangi podstawowej, związanymi z ostatnim zlodowaceniem.

Dla nas jednakże nie tyle istotna jest maksymalna miąższość lądolodu, ale ewolucja przyrostu masy lądolodu w czasie i na określonej przestrzeni geograficznej, aż po LGM, a nawet aż po fazę pomorską. Moim zdaniem obydwa profile, bardziej co do kształtu niż ich maksymalnej wysokości, mogą obrazować zmiany w kształcie płaszcza lądolodu od jego początków aż po maksimum glacjalne. Profile to doskonale obrazują tę ewolucję wskazując, że w początkowych swych stadiach płaszcz lodowy bardzo blisko odzwierciedlał ukształtowanie terenu, który pokrywał warstwą o jeszcze niewielkiej miąższości. W miarę wzrostu jego masy i ekspansji, morfologia podłoża miała coraz mniejsze znaczenie dla kierunków i dynamiki strumieni lodowych, regulujących odpływ lodu z rejonów jego akumulacji. Obydwa profile, traktowane przez różnych badaczy alternatywnie, związałem chronologicznie jako dwa kolejne etapy wzrostu lądolodu, proponując zupełnie "szkicowo", możliwy ogólny charakter przyrostu masy lodowca w dwóch okresach. 

Wracając do przebiegu drogi "Trygława" - w  niecce bałtyckiej, jej ilasto-wapienne podłoże zmniejszyło opór w stopie lodowca, a nachylenie stoku w kierunku południowym wywołało poślizg i przyśpieszenie awansu czoła lądolodu (ang. basal sliding). Na tym odcinku w masywie lodowca powstały siły ciągnienia - bardziej dynamiczne dolne warstwy lodowca wywołały "ssanie" górnych warstw ku dołowi, w głąb masywu. W konsekwencji, posuwający się w kierunku południowym "Tryglaw" zaczął zniżać swoją położenie w masywie lodowca, przechodząc z wolna do pozycji "podejście do lądowania".

Po minięciu tak zwanej głębi bornholmskiej lob jamtlandzki napotkał zwiększony opór, spowodowany stałym wznoszeniem się podłoża w kierunku Pomorza, jak ilustruje to mapa w pierwszej części artykułu (Larsen et al. 2016). Zwiększone siły tarcia w stopie lodowca wywołały procesy egzaracji podłoża - zdzierania z niego materiału skalnego, włączania go w strefę moreny dennej w stopie lodowca i przenoszenia w kierunku jego natarcia. Tarcie to utrzymało podwyższoną temperaturę w strefie ślizgu i utrzymało masyw lodowy jako lądolód ciepły. Od tego miejsca można ten strumień lodowy już nazwać lobem Parsęty, a jego kierunek natarcia pokazany jest w poprzedniej części artykułu, na mapie geologicznej osadów powierzchniowych Pomorza Zachodniego. Tak oto, po dalekiej podróży z północy, wróciliśmy na Pomorze, gdzie głaz zakończył, trwającą ponad 10 tysięcy lat i przez ponad tysiąc kilometrów, swoją wędrówkę. 


I tak dobiegliśmy do końca trzyczęściowego eseju geologicznego o "Trygławie". W ramach post scriptum, zatrzymajmy się jeszcze na chwilę nad największym duńskim eratykiem, zwanym "Damestenen", czyli Kamieniem Damy (foto: Knud Mortersen), z wyspy Fionia. Jego obwód liczony jest na 45.8 m, wysokość na 10 m [w jego aktualnym ułożeniu, wysokość między pionami], a objętość na 370 m³. Jego losy u schyłku plejstocenu mają wiele podobieństw do swego większego szwedzkiego i geologicznie odległego "kuzyna", jakim jest "Trygław". Jest szarym granitem, o wieku 1.7-1.8 Ma, prawdopodobnie pochodzącym z niedalekiej szwedzkiej prowincji Småland. Ocenia się, że został przyniesiony przez lądolód około 19-18 tysięcy lat temu, tak jak "Trygław" - w trakcie awansu, a nie recesji lodowca, i złożony głęboko w glinach zwałowych moreny dennej. Pozostawione są, typowe także dla "Trygława" i "skał baranich" (roche moutonnée), cechy mutonizacji. Czego uparcie nasi badacze w "Trygławie" nie dostrzegają. Z negatywnymi konsekwencjami dla ich oceny wartości naukowej pomorskiego głazu.

Literatura:

Boulton, Geoffrey S. et al. 2003 - "Streaming flow in an ice sheet through a glacial cycle", Annals of Glaciology, Vol. 36.

Denton, George H., Hughes, Terence J. (eds.) 1981 - "The Last Great Ice Sheets", John Wiley and Sons Inc.

Fredin, Ola 2004 - "Mountain centered icefields in northern Scandinavia", Stockholm University, Faculty of Science, Department of Physical Geography and Quaternary Geology (praca doktorska).

Glückert, Gunnar 1974 - "Map of glacial striation of the scandinavian ice sheet during the last glaciation in Northern Europe", Institute of Quaternary Geology.

Górska, Maria 2003 - "Nowe znaleziska narzutniaków porfiru rombowego z Oslo na terenie północno-zachodniej Polski", Przegląd Geologiczny, Vol. 51, Nr 7.

Johnsen, Timothy F. 2010 - "Late Quaternary ice sheet history and dynamics in central and southern Scandinavia", Stockholm University, Faculty of Science, Department of Physical Geography and Quaternary Geology (praca doktorska).

Kleman, Johan et al. 1997 - "Fennoscandian palaeoglaciology reconstructed using a glacial geological inversion model", Journal of Glaciology, Vol. 43, Nr 144.

Lambeck, Kurt et al. 1998 - "Sea-level change, glacial rebound and mantle viscosity for northern Europe", Geophysical Journal International, Vol. 134.

Lambeck, Kurt et al. 2000 - "Global ice volumes at the Last Glacial Maximum and early Lateglacial", Earth and Planetary Science Letters, Vol. 181.

Olsen, Lars et al. 2013 - "Quaternary glaciations and their variations  in Norway and on the  Norwegian continental shelf", Norges geologiske undersœkelse.

Roman, Małgorzata 2017 - "Ice-flow directions of the last Scandinavian Ice Sheet in central Poland", Quaternary International, November 2017.